Byłem pierwszym bocianem, jakiego widziałem w tym roku - moja dziobata gęba odbiła się w kałuży przed domem, gdy wychlilem szyjsko za krawędź dachu. Ciekawe... jest na to zabobon? Postanawiając rzecz sprawdzić (cel życiowy: inserted), rozpostarłem na próbę skrzydła. Chyba działają. No to siup! I nad las, ponad lasem!
Ała, wiewiór!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz