Pieprzony paw dostrzegł od razu, jak moje paluszki-pióreczka śmigają z prędkością światła po wyświetlaczu smartfona, stanął więc przede mną bezpośrednio oraz bezczelnie i rozczapierzywszy swoje zadnie upierzenie rzekł te słowa: "Ty ośle bociani! Ty łazęgo fruwająca! Myślisz, że nas tu wycackasz technologicznie? Chybaś poszedł po rozum do krowy!".
Po przemowie tejże płomiennej wydobył nie wiedzieć skąd nowszy model takiego samiuteńkiego smartfona, któregom ja zakupił po gorącym zachwalaniu przez wcale przyjemną dla oczu ekspedientkę jako ABSOLUTNĄ NOWOŚĆ WOW HAJLAJF TAK BARDZO.
Zza moich pleców dobiegł mnie cichy głos lisa: "Ring-ding-ding-ding-dingeringeding!".
Doświadczyłem załamania ostatecznego, jakże bowiem miałem konkurować z technologią o wersji 0.01 wyższej od tej, którą dysponowałem?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spóźniony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spóźniony. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 grudnia 2013
poniedziałek, 7 października 2013
Ósmy
Biegiem nie zwieję, jestem zziajany, plus krąg oprawców się zacieśniał. Do lotu się nie wzbiję, bo o ile obiad mi się rozmikrosubstancjalizował, to wróbelki-elemelki i gołębie-srołębie mnie zadziobią. Ach, smartfoniku! Całkiem niechcący ściągnąłem onegdaj apkę "gaz pieprzowy pro", od niechcenia, a tu teraz moze okazać się zbawieniem! Urządzenie poprzez naprzemienne wysyłanie promieniowania podczerwonego i bluetooth, generuje drażniące cząsteczki, które uzyskując akcelerację dzięki wyładowaniom fotonowym w wyświetlaczu, skutecznie powalają ofiarę. Jeśli połączyć to z odpowiednią konfiguracją wi-fi, wyjdzie z tego niezły granat. Przełaczyłem się na broń z "kardio omega v-meter extreme", gotów do walki.
piątek, 28 czerwca 2013
Siódmy
Właściwie w kuprze miałem to, czy ludzie mnie widzą jako samca ich gatunku, czy jako bociana.
Biegłem sobie i biegłem, podziwiając w myślach szczupłość moich nóg, podkreśloną wydatnie obcisłym materiałem legginsów (no homo) i pozwalałem myślom błądzić, a posiłkowi w żołądku zmieniać się w mikrosubstancje odżywcze.
Wyłączywszy myśli i uruchomiwszy trawienie, biegłem radośnie, a drzewa śpiewały o maturze i świeżo rozwiązanej aferze Kulczyklandu.
Nagle park pociemniał, natura zafalowała, a ja nie wiedzieć jakim cudem zostałem otoczony. Wiewiórki, gołębie, wróble, sroki, nawet ze dwa lisy dostrzegłem i pawia.
Głupi jesteś niezwykle, pomyślałem sobie. Pewnie przyszli po swoich przyjaciół.
Biegłem sobie i biegłem, podziwiając w myślach szczupłość moich nóg, podkreśloną wydatnie obcisłym materiałem legginsów (no homo) i pozwalałem myślom błądzić, a posiłkowi w żołądku zmieniać się w mikrosubstancje odżywcze.
Wyłączywszy myśli i uruchomiwszy trawienie, biegłem radośnie, a drzewa śpiewały o maturze i świeżo rozwiązanej aferze Kulczyklandu.
Nagle park pociemniał, natura zafalowała, a ja nie wiedzieć jakim cudem zostałem otoczony. Wiewiórki, gołębie, wróble, sroki, nawet ze dwa lisy dostrzegłem i pawia.
Głupi jesteś niezwykle, pomyślałem sobie. Pewnie przyszli po swoich przyjaciół.
sobota, 22 czerwca 2013
Szósty
Usatysfakcjonowany ostatecznym obrotem spraw, zachciałem wzbić się do lotu, i poderwałem już nogi, lecz bebzon przeciążony ściągnął mnie prosto w błocko - ofiary miały treściwsze niż ja kości. Wpadłszy raz w spiralę powodzenia, nie dałem błotu dłużej mnie moczyć i poczłapałem do domu przygotować się na walkę z tym namacalnym problemem.
Najpierw zaparzyłem herbaty na złagodzenie posiłku i odbudowanie harmonii. Xi Hu Lung Ching - moja ulubiona, westchnąłem ze spokojem mocząc dzióbek w czarce.
Po relaksie uwiązałem opaskę na łebku i wciągnąłem na siebie legginsy do joggingu. Nic mnie nie powstrzyma, kontrola nad życiem jest moja własna, jestem szczęśliwym bocianem!
Kłapiąc w głowie motta bociana sukcesu, wykonywałem rundkę po okolicznych alejach.
Najpierw zaparzyłem herbaty na złagodzenie posiłku i odbudowanie harmonii. Xi Hu Lung Ching - moja ulubiona, westchnąłem ze spokojem mocząc dzióbek w czarce.
Po relaksie uwiązałem opaskę na łebku i wciągnąłem na siebie legginsy do joggingu. Nic mnie nie powstrzyma, kontrola nad życiem jest moja własna, jestem szczęśliwym bocianem!
Kłapiąc w głowie motta bociana sukcesu, wykonywałem rundkę po okolicznych alejach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)